Początek Wiadomości

Wiadomości

W PAŹDZIERNIKU NABOŻEŃSTWO RÓŻAŃCOWE O GODZ. 17.15

ROŻ

OSOBY_GRUPY PROWADZĄCY RÓŻANIEC 2021

OSIEM PYTAŃ O RÓŻANIEC

Znamy go wszyscy, ale czy dobrze się na nim modlimy?
Skąd wziął się różaniec, czy spośród wszystkich modlitw właśnie ta jest najbardziej miła Bogu i dlaczego?

  1. Kto jest autorem modlitwy różańcowej?

Za ojca tej modlitwy uważa się żyjącego na przełomie XII i XIII wieku św. Dominika Guzmana. Ten wędrowny kaznodzieja, założyciel dominikanów, miał otrzymać polecenie odmawiania różańca od samej Matki Bożej.

  1. Dlaczego modlitwę nazywamy różańcem?

W średniowieczu wieńcami z róż, czyli różańcami,  przyozdabiano figury Matki Bożej. Róża była ulubionym symbolem towarzyszącym Maryi. Z tego powodu sznur z paciorkami, na którym w średniowieczu modlili się niepiśmienni mnisi, nazwano różańcem. Nie umieli czytać, nie mogli więc odmawiać psalmów. Zamiast nich odmawiali „ojcze nasz”. Sznur pozwalał im odliczyć 150 powtórzeń tej modlitwy (tyle jest psalmów), którą wkrótce zastąpiono „Zdrowaś Maryjo”. Dlatego różaniec nazywano Psałterzem NMP, a dziś mówi się, że modlitwa to wieniec z róż dla Maryi.

  1. Czy różaniec trzeba odmawiać na głos?

Katechizm kościoła katolickiego mocno podkreśla wagę modlitwy ustnej. Czytamy w nim: „Musimy modlić się całą naszą istotą, by nadać naszemu błaganiu jak największą moc. Nawet modlitwa najbardziej wewnętrzna nie powinna pomijać modlitwy ustnej”. Jednak, jeśli nie mamy możliwości odmówić różańca na głos, lepiej pomodlić się w myślach niż go pominąć.

  1. Czy modlitwa różańcowa ma szczególną moc?

Świadczą o tym choćby liczne wota w kościołach zawieszane przy obrazach Matki Bożej Różańcowej. Świadkiem wielkiej mocy tej modlitwy był Jan Paweł II, który mówił: „Zawsze mogłem na nią liczyć, szczególnie w momentach trudnych”. Św. Ojciec Pio odmawiał go nieustannie. Bywały dni, kiedy modlił się na różańcu nawet 50 razy. Siostra Łucja z Fatimy mówiła: „Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą różańca”.

  1. Czy to dobra modlitwa dla dzieci?

Może sprawiać pewne problemy tym młodszym, dlatego warto zachęcać do modlitwy różańcowej stopniowo. Na początek odmawiajmy z pociechami jedną dziesiątkę w jakieś intencji. To pozwoli oswoić się z rytmem modlitwy. Starsze dzieci mogą już próbować odmawiać cały różaniec. Z pewnością dobry przykład od rodziców i dziadków będzie działał zachęcająco. Polecam książeczkę „Różaniec dla dzieci”.

  1. Jeśli odmawiamy kilka tajemnic jednego dnia, za każdym razem potrzebne są modlitwy wstępne?

Cały różaniec to dwadzieścia tajemnic podzielonych na cztery części: radosne, chwalebne, bolesne i światła. Jeśli pragniemy wciągu dnia odmówić więcej niż jedną tajemnicę, to modlitwy początkowe: credo – wierzę w Boga Ojca …, Ojcze Nasz, trzy Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu …. – odmawiamy raz, na początku i nie musimy powtarzać przy kolejnych tajemnicach.

Kiedyś, gdy zabrakło pod ręką różańca, odmawiano go, odliczając dziesiątki na palcach. Nie ma przeciwwskazań, żeby tak się modlić. Jednak łatwiej jest, kiedy możemy posłużyć się koralikami. Dzisiaj możemy zaopatrzyć się w różnego rodzaju różańce. Jedne są w postaci obrączek na palec. Odmawiamy go obracając pierścionek, na którym zaznaczone są żłobienia. Wybór fasonów i materiałów jest ogromny. Mamy różańce w postaci bransoletek z dziesiątką koralików. Rowerzyści mogą zmówić modlitwę w czasie jazdy. Różaniec na rower przypomina dzwonek mocowany na kierownicy, tuż przy rączce. Obracamy nim, przesuwając 10 kulek na jego powierzchni. Lubiącym słuchać muzyki na telefonie przypadnie do gustu różaniec nagrany np. przez ojca Adama Szustaka.

Można go odmawiać w drodze do pracy, w czasie jazdy autobusem, przy codziennych zajęciach.

  1. Czy każdą tajemnicę musimy rozważać i jak długo?

Dobrze jest mieć na różaniec czas i choć parę chwil poświęcić na przemyślenie danej tajemnicy. Jaki ma ona związek z moim życiem. Ale nie jest to warunek konieczny. Jeśli danego dnia mamy mniej czasu, wystarczy nazwać tajemnicę, np. „nawiedzenie św. Elżbiety”, „modlitwa Jezusa w ogrójcu”.

  1. Czy można źle odmówić różaniec?

Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort przestrzegał przed dwoma błędami. Pierwszy dotyczy odmawiania różańca bez intencji. Zdaniem tego świętego należy zawsze odmawiać go w celu uproszenia konkretnej łaski czy siły. Drugim jest zaczynanie różańca z myślą, by jak najszybciej go skończyć.

Nie rozstawać się z różańcem

APEL PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI

gadecki_stanislaw

APEL
PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
WS. DNIA SOLIDARNOŚCI Z AFGAŃCZYKAMI

Od kilu tygodni jesteśmy świadkami dramatycznych wydarzeń w Afganistanie, związanych ze zmianą władzy. Wiele tysięcy Afgańczyków ratuje swoje życie i zdrowie ucieczką z kraju, szukając pomocy we wspólnocie międzynarodowej.

Wsłuchując się w głos papieża Franciszka, który wezwał wszystkich ludzi dobrej woli, by „modlili się do Boga pokoju, aby zamilkł szczęk oręża i by można było znaleźć rozwiązania przy stole dialogu”, zwracam się z apelem do pasterzy i wiernych Kościoła w Polsce o modlitwę i pomoc materialną dla cierpiącego ludu Afganistanu.

W związku z powyższym, ogłaszam niedzielę 5 września br. „Dniem Solidarności z Afgańczykami”. Dziękuję wszystkim księżom biskupom, którzy podczas Rady Biskupów Diecezjalnych, na Jasnej Górze dnia 25 sierpnia br., poparli jednogłośnie ideę ogólnopolskiej zbiorki na ten cel. Apeluję, aby w niedzielę 5 września, w każdym kościele i kaplicy w Polsce w czasie modlitwy powszechnej prosić Boga o pokój w Afganistanie oraz w intencji Afgańczyków, a po Mszach Świętych zorganizować kwestię na ich rzecz.

Zebrane fundusze zostaną przeznaczone na długofalowe wsparcie działań Caritas na rzecz migrantów i uchodźców, zarówno w Polsce jak i za granicą. We współpracy z Caritas w Pakistanie, kraju, w którym znajduje się największa grupa uchodźców z Afganistanu, rozpocznie się trzymiesięczna interwencja humanitarna natychmiastowej pomocy dla około 1500 rodzin.

W Polsce już działają Centra Migrantów i Uchodźców prowadzone przez Caritas Polska oraz Caritas diecezjalne. Caritas Polska uruchomi ogólnopolski program wsparcia dla uchodźców w naszej ojczyźnie – od pomocy duchowej, psychologicznej, socjalnej, poprzez pomoc językową, prawną i medyczną, aż po doradztwo zawodowe, wsparcie międzykulturowe oraz wsparcie wolontariatu parafialnego i komunikacji z mediami.

Już teraz dziękuję wszystkim wiernym za pozytywną odpowiedź na mój apel ufając, że kolejny raz Polacy pokażą swoje szlachetne serca.

Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

SŁOWO KSIĘDZA BISKUPA MARKA SOLARCZYKA

981566c83e04f2254a3fb5572b82d37b_XL

SŁOWO KSIĘDZA BISKUPA MARKA SOLARCZYKA 

Radom, dnia 27 sierpnia 2021 r.

Moi Drodzy!

W ostatnich dniach wakacji, serdecznie dziękuję wszystkim, dzięki którym w czasie letnich miesięcy dokonało się wiele dzieł rekolekcyjnych i duszpasterskich w diecezji radomskiej oraz umożliwiających wypoczynek dzieci i młodzieży.

Bardzo znaczącym dziełem naszego radomskiego Kościoła było tegoroczne pielgrzymowanie na Jasną Górę. Dziękuję kilku tysiącom wiernych, których podążanie do Matki Bożej Jasnogórskiej było świadectwem ufnej wiary i źródłem Bożej opieki w ich osobistych intencjach oraz duchowym darem dla całej wspólnoty diecezjalnej. Dzieło to nie byłoby możliwe bez zaangażowania licznych wiernych i znaczącej grupy kapłanów. Dziękuję Wam z całego serca za wasze oddanie i poświęcenie dla innych.

Niemożliwa do ocenienia jest wytrwała kontynuacja w wakacyjnym czasie dzieła Jerycha Rodzin w naszej diecezji. Dziękuję za wielkie zaangażowanie wiernych i duszpasterzy w owocne przeżycie tego czasu modlitwy, umocnienia rodzin i odnowy wiary.

U progu nowego roku szkolnego życzę uczniom spokojnego i owocnego czasu nauki, a rodziców i nauczycieli powierzam opiece Matki Bożej i przyzywam mocy Bożego błogosławieństwa.

Za dwa tygodnie będziemy przeżywać beatyfikację kardynała Stefana Wyszyńskiego i Matki Róży Czackiej. Módlmy się o obfite owoce tego ważnego wydarzenia i zapraszam na diecezjalne dziękczynienie za beatyfikację Prymasa Wyszyńskiego w dniu 25 września 2021, w katedrze radomskiej o godz. 11.00.

Wasz biskup Marek

WSPOMNIENIE MATKI BOŻEJ SZKAPLERZNEJ – 16 LIPCA

Szkaplerz

Pierwsza Księga Królewska Pisma Świętego Starego Testamentu ukazuje związanego z Górą Karmel świętego proroka Eliasza. Dostrzegając, że Izrael odstąpił od czystości religijnej i poddał się bałwochwalstwu, Eliasz mężnie, z determinacją podejmuje działania, których celem jest przekonanie rodaków, że jedynym i istniejącym Bogiem jest Bóg Izraela. Niestety, wysiłek proroka nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Wtedy dramatycznie rozczarowanego Eliasza Bóg wyprowadza na pustynię, stawiając go na wysokiej skale, jako miejscu modlitw. Tam objawia się prorokowi w postaci łagodnego szmeru powietrza. Eliasz modli się, przepełniony poczuciem słabości, niedoskonałości, znikomości. Ta modlitwa, to spotkanie z Bogiem przemienia jego życie i serce. Środowiskiem odpowiednim do kontemplacji słowa Bożego staje się modlitwa na Górze Karmel – w miejscu zjednoczenia się w najwyższym stopniu z Bogiem w duchu wzajemnej miłości Boga i człowieka.

Na Górze Karmel pod koniec XII w. osiedlili się pustelnicy – duchowi synowie proroka Eliasza. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Z powodu prześladowań, wypierani przez Saracenów, przenieśli się do Europy. Początki były bardzo trudne, nie przyjęto ich zbyt gościnnie. Papieże nadali karmelitom oblicze zakonu żebrzącego. Podczas wizji, jakiej 16 lipca 1251 r. doznał w Aylesford w Anglii przełożony generalny braci św. Szymon Stock, Najświętsza Maryja Panna zapewniła, że pod Jej opieką zakon przetrwa wszystkie trudności. Zewnętrznym znakiem tej opieki będzie szkaplerz, na który wskazała.

Ostatecznie Kościół uznał regułę życia braci i dał prawny początek zakonowi karmelitów, promieniującemu przykładem świętości w nowym dla siebie środowisku. Fascynujący jest szybki rozwój nabożeństwa szkaplerznego na szeroką skalę. Ów znak Maryi zapragnęli nosić nie tylko duchowni, zakonnicy i papieże, ale także wierni świeccy wszystkich stanów. Przy klasztorach karmelitańskich zaczęły powstawać bractwa szkaplerzne, gromadzące ludzi pragnących przyjmować szkaplerz. Reformatorka Karmelu, św. Teresa od Jezusa, nazywała szkaplerz „suknią Najświętszej Dziewicy”; cenił go św. Rafał Kalinowski. Według św. Jana Pawła II, który – jak napisał w książce „Dar i tajemnica” – czerpał siły duchowe przez więź z zakonem karmelitów i noszenie szkaplerza, „przyjmujący szkaplerz zostają włączeni lub stowarzyszeni w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej, aby doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samych sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (List apostolski Providentialis gratiae eventus – „Opatrznościowe wydarzenie łaski” z okazji 750-lecia szkaplerza świętego 1251-2001 z 25 marca 2001 r.).

Na patronkę zakonu karmelici wybrali Maryję, której „wielkie rzeczy uczynił Wszechmocny”. Maryja, w pełni świadoma misji Bożej Rodzicielki, potrafiła uznać własną słabość i pozostać „uniżoną służebnicą”. Była zdolna znaleźć harmonię między wszechmocą Bożą a pokorną uległością ludzką. Przez swoje „niech mi się stanie” pokorna Dziewica z Nazaretu otworzyła przed każdym z nas i przed całym światem perspektywę zbawienia. Wpatrując się w Jej kochające oblicze, pozwólmy, by nasze serca przenikał Duch mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej. Mocą Ducha Świętego możemy stać się budowniczymi świata opartego na prawdzie i miłości, solidarności i pokoju.

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej (na rozpoczęcie nowenny)

O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego, Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalnie ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza świętego, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja. Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko strapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz moje cierpienia, ulecz, uspokój mą duszę, o Matko pełna litości! Ja zaś wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na Twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen. 

Dzień pierwszy – 7 lipca

„Miłujcie Maryję! Z tej miłości nie przestawajcie czerpać siły dla waszych serc. Niech Ona okazuje się dla was i przez was Matką wszystkich, którzy tak bardzo spragnieni są tej macierzyńskiej opieki”. 

Jan Paweł II

Maryjo, Kwiecie Karmelu i Matko nasza! Ukazałaś się niegdyś prorokowi Eliaszowi w postaci jasnego obłoku, który wzniósłszy się nad morzem, użyźnił spragnioną ziemię obfitym deszczem. Pokornie Cię błagamy, racz nam wyjednać obfite zdroje łask niebieskich, które ubogacą nasze dusze, aby wydawały stokrotny plon świętych cnót i dobrych uczynków i abyśmy służąc Bogu w wierze oraz miłości, już w tym życiu mogli się cieszyć błogą nadzieją oglądania Go w szczęśliwej wieczności. Składamy w Twoje Matczyne ręce nasze potrzeby i intencje tej nowenny, ufni, że nie odrzucisz naszej prośby, najlepsza i najczulsza Matko. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Dzień drugi – 8 lipca

„Nie bójmy się, że Maryja przesłoni nam Chrystusa, Ona jest po to, aby do Niego prowadzić”. 

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Gwiazdo Karmelu i Matko nasza, która pałając szczególną miłością ku dzieciom odzianym Szkaplerzem świętym, nawiedzasz ich dusze, pocieszasz je słowem i przykładem, uproś nam, o Królowo nasza, aby Syn Twój, a Pan nasz, Jezus Chrystus, swą Boską światłością rozproszył ciemności naszych umysłów; abyśmy poznali wartość Jego miłości ku nam zwróconej i serdecznie Go miłowali, abyśmy zrozumieli doniosłość naszych obowiązków i sumiennie je wypełniali, abyśmy wszystkie myśli, słowa i czyny kierowali ku większej chwale Bożej i zbudowaniu naszych bliźnich. odznakę Twojej miłości – Szkaplerz święty, nie tylko chciałaś widzieć w nas swoje sługi, ale zapragnęłaś jeszcze przybrać nas za swoje córki i za swoich synów i raczyłaś nas tak nazwać. Błagamy Cię, wyjednaj nam u Jezusa tę łaskę, abyśmy nigdy nie byli dla Ciebie powodem smutku, ale Twoją radością i Twoją chwałą! Chcemy też być dobrymi Twymi braćmi, jak tego sobie życzyłaś. Dzięki pomocy takiej Matki, która wszystko rozumie – wyzwolimy się ze wszystkiego, co nas od Ciebie oddala, co nie podoba się Chrystusowi Panu. „Bądź z nami w każdy czas, wspieraj i ratuj nas”. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Dzień trzeci – 9 lipca

„Matka nigdy nie odchodzi – ani od kołyski, ani z Kalwarii, ani od grobu swojego dziecka”. 

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Mistrzyni Karmelu i Matko nasza, przepełniona dobrocią dla nas, która raczyłaś przyjąć ofi ary złożone Ci przez synów Twego zakonu, błagamy Cię, o Pani nasza, przemień nasze dusze w świątynie Boga żywego, aby przyozdobione kwiatami cnót i dobrych uczynków mogły godnie przyjąć Boski Majestat; abyśmy wielbiąc i miłując Boga, mogli wiernie Mu służyć i nigdy naszych świątyń duszy nie skalać grzesznym przywiązaniem do stworzeń. O Matko! Tyle w nas słabości, tyle nędz i mroków! Ty możesz umocnić nasze dusze i serca. Zawierzamy Ci całkowicie. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Dzień czwarty- 10 lipca

„Równowaga stojącej pod krzyżem Maryi pomaga całemu światu”. 

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Chwało Karmelu i Matko nasza, która w dowód szczególnej miłości do dzieci odzianych Twą świętą szatą, raczyłaś zaszczycić je mianem Twego najsłodszego Imienia, prosimy Cię pokornie, obudź w naszych sercach pragnienie, abyśmy we wszystkich uciskach i dolegliwościach życia u Ciebie szukali wsparcia, ulgi i pociechy. Zachęcaj nas Twym życiem i przykładem do pełnienia dobrych uczynków i spraw, o Matko Miłosierdzia, abyśmy naśladując Twoje święte cnoty, stali się godni zaszczytnej nazwy synów Twoich; abyśmy zapisani zostali w księdze żywota, pomiędzy Twymi dziećmi i braćmi Jezusa Chrystusa. Usłysz nasze błagania. Ty na Kalwarii w wielkim bólu stałaś się dla nas Matką. Ty najlepiej rozumiesz nasze cierpienia. Osłaniaj nas przed pokusami złego i zaprowadź nas do Twego Syna, Jezusa Chrystusa. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Dzień piąty – 11 lipca

„Jak bardzo postać Maryi promieniuje światu właśnie dziś, gdy tylu mądrych i roztropnych ludzi żenuje się mówić o ubożuchnym Dziewczęciu, które Bóg wypatrzył sobie w Nazarecie i uczynił Matką Syna Swego”. 

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Twierdzo Karmelu, która pośród ataków nieprzyjacielskich osłaniałaś tarczą swej opieki zakon karmelitański i ocaliłaś go od upadku, prosimy Cię pokornie, o Pani i Orędowniczko nasza, broń nas od nieprzyjaciół duszy i ciała: abyśmy służyli Bogu w pokoju i bezpieczeństwie na większą Jego cześć i na chwałę Twoją. Królowo Karmelu! Przychodzimy do Ciebie i składamy w Twoje Matczyne dłonie nasze przyszłe losy, losy Kościoła i naszej Ojczyzny. Ulżyj nam w dźwiganiu krzyża, który nosimy, i ukaż blask zwycięstwa prawdy, dobra, piękna i pokoju. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Dzień szósty – 12 lipca

„Bóg nie chce inaczej udzielać się światu, jak tylko z ramion Maryi” 

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Królowo Karmelu i Matko nasza, która swego wiernego sługę Szymona zaszczyciłaś świętym Szkaplerzem – znakiem zbawienia i synostwa Twego, przyobiecując niezliczone zdroje łask i błogosławieństw Bożych tym wszystkim, którzy będą pobożnie tę szatę nosić i należycie wypełniać obowiązki swego powołania, a naśladując Twoje święte cnoty, będą się stawali wiernymi Twoimi sługami, spraw, abyśmy przez wierność podjętym zadaniom, korzystali w życiu i po śmierci z Twoich obietnic, a przez to zostali dopuszczeni do chwały wiecznej. Spraw, Królowo Szkaplerza świętego, aby nosząc Twój Szkaplerz, dusze nasze upodabniały się coraz bardziej do Ciebie, a przez Ciebie do Chrystusa, i aby wzrastała w nas ufność, że Ty każdej naszej potrzebie zaradzisz i osłonisz przed burzami życia. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Dzień siódmy – 13 lipca

„Zawsze, gdy jest szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemie, a słońce już gaśnie i gwiazdy nie dają światłości, trzeba wszystko oddawać Maryi”. 

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Strażniczko Karmelu i Matko! Tyś nas zapewniła, że święta Twa suknia, jeżeli ją godnie nosimy, będzie nam puklerzem i tarczą przeciwko pociskom nieprzyjacielskim i że uchroni nas od wszelkiego zła. Prosimy Cię gorąco: niech nas zachowa Twoja potężna obrona nie tylko od niebezpieczeństw ciała, ale przede wszystkim od niebezpieczeństw duszy i wiecznego potępienia. Spraw za swoją przemożną przyczyną, abyśmy nie popełnili takiej winy, przez którą moglibyśmy być odrzuceni przez Boga. Kornie upadając przed Tobą, ufamy, że nie będzie takiego bólu, którego byś nie ukoiła, nie będzie takiej zasadzki, której byś nie oddaliła, bo jesteś najbardziej kochającą Matką. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Dzień ósmy – 14 lipca

„Po Bogu w Trójcy Jedynym, nie mamy nikogo bliższego nad Matkę Słowa Wcielonego. Gdy wiec szukamy w naszych myślach modlitewnych, z kim mielibyśmy rozmawiać, komu mielibyśmy się zwierzyć, z kim naszą samotność dzielić, to chyba z Nią”. 

Stefan kard. Wyszyński

Maryjo, Ozdobo Karmelu i Matko nasza! Dając nam tę szlachetną odznakę Twojej miłości – Szkaplerz święty, nie tylko chciałaś widzieć w nas swoje sługi, ale zapragnęłaś jeszcze przybrać nas za swoje córki i za swoich synów i raczyłaś nas tak nazwać. Błagamy Cię, wyjednaj nam u Jezusa tę łaskę, abyśmy nigdy nie byli dla Ciebie powodem smutku, ale Twoją radością i Twoją chwałą! Chcemy też być dobrymi Twymi braćmi, jak tego sobie życzyłaś. Dzięki pomocy takiej Matki, która wszystko rozumie – wyzwolimy się ze wszystkiego, co nas od Ciebie oddala, co nie podoba się Chrystusowi Panu. „Bądź z nami w każdy czas, wspieraj i ratuj nas”. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu. 

Dzień dziewiąty- 15 lipca

„Matko Kościoła!… Daj nam odradzać się wciąż całym pięknem świadectwa dawanego Krzyżowi i Zmartwychwstaniu Twego Syna”. 

Jan Paweł II

Maryjo, Opiekunko Karmelu i Matko nasza! Wiemy, że nigdy nie opuszczasz wiernych swoich. Spraw, abyśmy zawsze byli wierni Tobie. Opiekuj się naszymi sercami, oczyść je z wszelkich brudów grzechowych, przystrój je w wonne kwiaty cnót. Niech Jezus Chrystus zamieszka w nas na zawsze, aby w godzinie śmierci naszej szatan odstąpił od nas, widząc Jezusa w naszych sercach. A kiedy dusze nasze rozłączą się z ciałami, daj nam pociechę oglądania Twego świętego Oblicza i zaprowadź nas do przybytku wiecznego szczęścia. Matko Szkaplerza świętego! Przyobiecałaś, że nie będzie potępiony ten, kto pobożnie nosił Twój Szkaplerz. Przypominaj nam nieustannie o tym, abyśmy w ostatniej godzinie ziemskiego życia ucałowali Twój znak zbawienia i stali się uczestnikami wiecznej chwały. Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej (na zakończenie nowenny)
Bogarodzico Dziewico! Królowo Szkaplerza świętego i Matko nasza! Nieustannie przywołujesz nas do Siebie. Pani i Królowo nasza! Jak niegdyś przez dar Szkaplerza świętego ocaliłaś swój umiłowany zakon karmelitański od rozbicia i upadku, a nam wszystkim dałaś znak szczególnej opieki, tak dzisiaj stań na drogach ludzkości odchodzącej od Boga jako znak pojednania i ratunku dla świata. Bądź ocaleniem dla całej ziemi, Kościoła i naszego narodu. Odnów znaki i powtórz cuda! Otrzyj łzy cierpiącym, ochraniaj niewinność dzieci, broń wiary świętej w sercach młodzieży; rodzinom naszym uproś pokój i miłość wzajemną, i ducha ofiary! Naszej całej Ojczyźnie, którą tak bardzo umiłowałaś, błogosław od tronu Twej łaski. Niech będzie pociechą dla Twego Serca! Wyjednaj nam dar wytrwania w wierze ojców naszych, byśmy Cię mogli chwalić teraz i w wieczności. Amen.

Pokornie powierzamy Ci wszystko, co nas dręczy, niepokoi i boli. Ufamy, że przyjmiesz to jak Matka i dasz naszym duszom i sercom niezmącony pokój! Amen. 

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu… 

Litania do Maryi, Matki Karmelu

Litania składa się z tytułów wyrażających miłość i cześć, jakimi od początku określali Maryję karmelici (aspekt historyczny); przedstawia Ją także jako Mistrzynię życia duchowego oraz wzór i ideał karmelitańskiej konsekracji (aspekt pedagogiczny).

Litania do Maryi, Matki Karmelu

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty, Boże,

Święta Trójco, Jedyny Boże,

Dziewicza Boża Rodzicielko, módl się za nami.

Zapowiedziana proroczo przez Eliasza,

Patronko i Pani Karmelu,

Królowo, Ozdobo Karmelu,

Matko i Siostro nasza,

Opiekunko Karmelu,

Chroniąca nas szkaplerzem świętym,

W historii Karmelu zawsze obecna,

Błogosławiona Dziewico z Góry Karmel,

Chwało Góry Karmel,

Kwiecie Karmelu,

Gwiazdo morza,

Bramo nieba,

Życie i nasza nadziejo,

Matko najsłodsza,

Matko miłosierdzia,

Matko pięknej miłości,

Matko łaski Bożej,

Matko Dziewico,

Dziewico Czystego Serca,

Dziewico Niepokalana,

Oblubienico Ducha Świętego,

Mieszkanie Trójcy Świętej,

Przeczysty obrazie Kościoła,

Mistrzyni życia duchowego,

Nosząca Słowo Boga,

Dziewico zasłuchana w Słowo,

Dziewico czuwająca,

Dziewico cicha i ukryta,

Zachowująca w sercu wszystkie Boże sprawy,

Trwająca na modlitwie,

Trwająca mężnie w mroku wiary,

Zawsze uległa Duchowi Świętemu,

Posłuszna woli Ojca,

Idąca za Chrystusem aż do stóp krzyża,

Oczekująca ufnie na zmartwychwstanie Pana,

Zjednoczona z Jezusem w bólu i radości,

Doskonała uczennico swojego Syna,

Pierwsza spośród ubogich Pana,

Pokorna służebnico Pańska,

Wzorze modlitwy i wyrzeczenia,

Wzorze kontemplacji i wstawiennictwa,

Wzorze naszego oddania się Bogu,

Maryjo, miłująca obecności,

Towarzysząca nam w pielgrzymce wiary,

Przewodniczko na Górę Karmel,

Królowo szkaplerza świętego,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,

przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,

wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,

zmiłuj się nad nami.

P. (1) Nasza Matko i Królowo z Góry Karmel,

W. (2) Daj nam znak opieki Twojej.

Módlmy się:

Boże, z Twojej dobroci otrzymaliśmy Niepokalaną Dziewicę Maryję za Matkę i Królową Karmelu; spraw, abyśmy będąc na świecie Jej wiernym obrazem, tak jak Ona ustawicznie rozważali Twoje słowo, Jej sercem miłowali braci i pociągali ich do Chrystusa, życie za nich oddając. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Albo:

Boże, Dawco świętego powołania, przyjmij nasze oddanie się Tobie na służbę i spraw, abyśmy zawsze byli wierni temu przymierzu miłości, jakie z Twojej woli z całą Rodziną Karmelu zawarła w Kościele Najświętsza Dziewica. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Albo:

Boże, Ty ozdobiłeś Zakon Karmelitański zaszczytnym tytułem Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna, Maryi, zawsze Dziewicy, spraw łaskawie, abyśmy oddając Jej cześć i umocnieni Jej obroną, zasłużyli na osiągnięcie wiecznych radości. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Wezwania

P. My wszyscy, którzy nosimy święty habit Karmelu, jesteśmy powołani do modlitwy i kontemplacji; to jest bowiem nasz początek, z tego rodu się wywodzimy, od owych świętych ojców naszych z Góry Karmel, którzy w głębokiej samotności i w całkowitym oderwaniu od spraw tego świata, szukali jedynego skarbu, drogocennej perły kontemplacji. Pamiętajmy zawsze o naszych ojcach, tych świętych pustelnikach, których życie pragniemy naśladować. Pomnijmy, jak prędko wszystko na tym świecie się kończy i jak wielką łaskę uczynił nam Pan, powołując nas do tego Zakonu. Miejmy wciąż przed oczyma przykład naszych prawdziwych fundatorów, owych świętych ojców, których jesteśmy potomstwem. Wiemy przecież, że nie inną drogą, jak tylko drogą ubóstwa i pokory doszli oni do tej szczęśliwości, w której cieszą się dzisiaj posiadaniem Boga. Zdobywajmy się na świętą zuchwałość. Postanówmy sobie i usiłujmy, za łaską Boga, stać się świętymi jak oni. (św. Teresa od Jezusa)

Modlitwa w ciszy

Módlmy się:

Boże, niech nas wspomaga opieka Najświętszej Maryi Panny, naszej Matki, oraz wspólne modlitwy Świętych Zakonu Karmelitańskiego, abyśmy wiernie wstępowali w ich ślady i zawsze wspierali Twój Kościół modlitwą i czynem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

APEL O PRZESTRZEGANIE ZASAD BEZPIECZEŃSTWA SANITARNEGO

Apel-1068x712

APEL PRZEWODNICZĄCEGO KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
O PRZESTRZEGANIE ZASAD BEZPIECZEŃSTWA SANITARNEGO
PODCZAS UROCZYSTOŚCI RELIGIJNYCH

Obchody Wielkiego Tygodnia, kończące się Uroczystością Zmartwychwstania Pańskiego, to – dla nas katolików i innych chrześcijan na całym świecie – najważniejsze święta. Kolejny już raz będziemy obchodzić je w okolicznościach pandemii.

W tym niełatwym czasie obejmujemy naszą myślą wszystkich chorych, ich rodziny oraz osoby, które poświęcają się służbie najbardziej potrzebującym. Wspominamy też tych, którzy odeszli do wieczności, zawierzając ich życie Miłosiernemu Bogu.

W związku z rosnącą liczbą zachorowań mając na uwadze zdrowie i życie Polaków – zwracam się z gorącym apelem do kapłanów i wiernych świeckich o skrupulatne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa sanitarnego podczas celebracji liturgicznych.

Apeluję do wszystkich o przestrzeganie aktualnego limitu uczestników zgromadzeń religijnych, o zachowywanie dystansu społecznego, zakrywanie ust i nosa oraz dezynfekcję dłoni i respektowanie zasad higieny w obiektach sakralnych.

Osoby, które nie będą mogły osobiście uczestniczyć w celebracjach, proszę, aby łączyły się duchowo ze wspólnotą Kościoła poprzez modlitwę domową i transmisje medialne. Wprawdzie biskupi udzielili dyspensy od obowiązku udziału we Mszy św., jednakże trzeba pamiętać, że transmisje nigdy nie zastąpią pełnego uczestnictwa w Eucharystii i przyjmowania sakramentów: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,54).

Pozostawienie otwartych kościołów jest rzeczą niezwykle ważną, bo człowiek jest nie tylko ciałem, ale także duszą, a modlitwa – zwłaszcza w momentach doświadczeń i trudów – jest naszym umocnieniem na drodze do zbawienia.

Wierzę, że dzięki odpowiedzialnej i solidarnej trosce nas wszystkich, przeżyjemy nadchodzące Święta Zmartwychwstania Pańskiego pełni ufności i nadziei.

+ Stanisław Gądecki Arcybiskup Metropolita Poznański Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Warszawa, dnia 26 marca 2021 roku

 

 

APEL O POSZANOWANIE NIEDZIELI JAKO DNIA WOLNEGO

Apel-2

APEL O POSZANOWANIE NIEDZIELI JAKO DNIA WOLNEGO OD PRACY

Mija właśnie 1700 lat od dekretu cesarza Konstantyna I Wielkiego, który – dnia 7 marca 321 roku – zarządził, aby dies solis, dzień Słońca, stał się dniem wolnym od pracy.

Zgodnie z tym prawem „sędziowie, mieszczanie i wszyscy uprawiający rzemiosło” mieli „odpoczywać w godnym wielkiej czci dniu Słońca”, który chrześcijanie – wtedy już wolni w wyznawaniu swojej wiary – świętowali jako pierwszy dzień tygodnia, dzień Zmartwychwstania Chrystusa.

Uwolnienie tego dnia od obowiązku pracy przyczyniło się do tego, że z biegiem czasu powszechnie świętowano to zbawcze wydarzenie, co w efekcie przyniosło zasadę świętowania niedzieli jako dnia Boga i człowieka.

Odnosząc się z szacunkiem do tej wiekowej tradycji stwierdzamy za papieżem św. Janem Pawłem II, że „także w obecnej sytuacji historycznej mamy obowiązek tak działać, aby wszyscy mogli zaznać wolności, odpoczynku i odprężenia, które są człowiekowi niezbędne ze względu na jego ludzką godność oraz związane z nią potrzeby religijne, rodzinne, kulturowe i społeczne, trudne do zaspokojenia, jeśli nie jest zagwarantowany przynajmniej jeden dzień w tygodniu dający wszystkim możliwość wspólnego odpoczynku i świętowania” (por. Dies Domini, 66).

Ponawiamy treści zawarte w „Apelu Kościołów w Polsce o poszanowanie i świętowanie niedzieli” z dnia 20 stycznia 2015 roku:

– apelujemy więc do władz, by uczyniły wszystko w celu ochrony niedzieli, tak by człowiek nie był traktowany jako narzędzie zysku i mógł przeżywać niedzielę zgodnie ze swoimi przekonaniami;

– apelujemy do pracodawców, aby uszanowali świętość dnia Pańskiego, nie angażując zawodowo pracowników jeżeli nie jest to bezwzględnie konieczne;

– apelujemy do pracowników, by w niedziele i święta nie podejmowali niekoniecznej pracy zarobkowej;

– apelujemy do wszystkich ludzi dobrej woli o poszanowanie niedzieli i świąt z uwagi na społeczny i religijny pożytek należnego odpoczynku i świętowania – dla dobra naszych rodzin, dla dobra obywateli naszego państwa.

– apelujemy do parlamentarzystów, aby strzegli stabilności obowiązującego prawa w zakresie ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę, by wolna od pracy niedziela – jako prawo obecne w wielu europejskich demokracjach, szanujących godność i prawo do wypoczynku każdego obywatela – nie była kwestionowana w systemie prawnym naszej ojczyzny.

Wspominając fakt ustanowienia 1700 lat temu, przez władzę cywilną, świątecznego charakteru niedzieli, zachęcamy wszystkich do poszanowania tej tradycji, do jej docenienia, strzeżenia i pielęgnowania oraz przekazywania jej młodemu pokoleniu.

Naszym obowiązkiem jest obrona świątecznego charakteru niedzieli, dlatego nie możemy się godzić na dyktat różnych organizacji, korporacji zajmujących się handlem i dystrybucją towarów, które kierując się wyłącznie zyskiem, nie biorą pod uwagę kosztów społecznych, jakie wynikają z niszczenia tkanki społecznej bez pozbawiania jej tego spoiwa, jakim jest wspólne przeżywanie czasu wolnego i świętowanie niedzieli przez rodziny i całe społeczeństwo, co powinno być trwałym elementem naszej kulturowej tożsamości.

Zapraszamy wszystkich do budowania kultury niedzieli wolnej od przymusu pracy. Niech będzie ona dniem odpoczynku i wzmocnienia sił, odrodzenia osłabionych więzi rodzinnych i społecznych. Niech będzie okazją do emocjonalnego wyciszenia, a także do budowania wspólnoty rodzinnej, religijnej i narodowej.

Nie zapominajmy też o obowiązującym nas Bożym przykazaniu: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił (por. Wj 20,8–11), które w życiu chrześcijan XXI wieku oznacza to samo, co w życiu pierwszych wspólnot chrześcijańskich, czyli gromadzenie się w pierwszy dzień tygodnia – w niedzielę – na świętej Wieczerzy.

✠ Stanisław Gądecki Arcybiskup Metropolita Poznański Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

✠ Wiktor Skworc Arcybiskup Metropolita Katowicki Przewodniczący Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, dnia 5 marca 2021 roku

Papieskie Orędzie na Światowy Dzień Chorego 11 II 2021 r.

hospice-1794418_1280

11 lutego 2021 roku Msza św. dla chorych o godz. 10.00 w kościele dolnym
Papieskie Orędzie na Światowy Dzień Chorego

„Bliskość jest tak naprawdę cennym balsamem, który daje wsparcie i pocieszenie tym, którzy cierpią w chorobie. Jako chrześcijanie, przeżywamy bliskość jako wyraz miłości Jezusa Chrystusa, Dobrego Samarytanina, który ze współczuciem stał się bliskim każdego człowieka zranionego przez grzech. Zjednoczeni z Nim przez działanie Ducha Świętego jesteśmy powołani, by być miłosierni jak Ojciec i miłować zwłaszcza naszych braci chorych, słabych i cierpiących” – napisał Ojciec Święty w opublikowanym dziś orędziu na 29 Światowy Dzień Chorego. Jest on obchodzony 11 lutego 2021 r., we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes.

 Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście (Mt 23, 8).

Relacja zaufania u podstaw opieki nad chorymi

Drodzy Bracia i Siostry!

Obchody XXIX Światowego Dnia Chorego, które odbędą się 11 lutego 2021 r., we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, to odpowiedni moment, by zwrócić szczególną uwagę na chorych i na tych, którzy się nimi opiekują, zarówno w miejscach przeznaczonych na ich pielęgnację, jak i na łonie rodziny czy wspólnot. Nasze myśli kierujemy w szczególności do tych, którzy na całym świecie cierpią z powodu skutków pandemii koronawirusa. Wszystkim, zwłaszcza najuboższym i usuniętym na margines wyrażam moją duchową bliskość, zapewniając o trosce i miłości Kościoła.

1. Temat tego dnia czerpie inspirację z fragmentu Ewangelii, w którym Jezus krytykuje obłudę tych, którzy mówią, ale nie czynią (por. Mt 23, 1-12). Kiedy wiara sprowadza się do pustej retoryki, nie angażując się w historię i potrzeby drugiego, wówczas brakuje spójności między wyznawaną wiarą a prawdziwym życiem. Jest to poważne zagrożenie. Dlatego Jezus używa mocnych wyrażeń, aby ostrzec przed niebezpieczeństwem popadnięcia w bałwochwalstwo samego siebie i stwierdza: „Jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście” (w. 8).

Krytyka, którą Jezus kieruje do tych, którzy „mówią, a nie czynią” (w. 3) jest zbawienna zawsze i dla wszystkich, ponieważ nikt nie jest odporny na zło obłudy, zło bardzo poważne, które uniemożliwia nam rozwój jako dzieci jedynego Ojca, powołane do życia powszechnym braterstwem.

Wobec sytuacji potrzeby brata i siostry, Jezus przedstawia wzór zachowania całkowicie przeciwny obłudzie. Proponuje, by zatrzymać się, wysłuchać, nawiązać bezpośrednią i osobistą relację z drugim człowiekiem, poczuć dla niego czy dla niej empatię i wzruszenie, zaangażować się w jego cierpienie do tego stopnia, by zatroszczyć się o niego w posłudze (por. Łk 10, 30-35).

2. Doświadczenie choroby sprawia, że odczuwamy naszą bezradność, a jednocześnie wrodzoną potrzebę drugiego człowieka. Jeszcze wyraźniejszym staje się fakt, iż jesteśmy stworzeniem i w sposób oczywisty odczuwamy naszą zależność od Boga. Gdy jesteśmy chorzy, niepewność, strach a niekiedy przerażenie przenikają bowiem nasze umysły i serca. Znajdujemy się w sytuacji bezsilności, ponieważ nasze zdrowie nie zależy od naszych zdolności ani od naszego „zatroskania” (por. Mt 6, 27).

Choroba narzuca pytanie o sens, które w wierze skierowane jest do Boga: pytanie, które szuka nowego znaczenia i nowego kierunku dla egzystencji, a które niekiedy nie od razu może znaleźć odpowiedź. W tych żmudnych poszukiwaniach nie zawsze są w stanie nam pomóc przyjaciele i krewni.

Symboliczna pod tym względem jest biblijna postać Hioba. Jego żona i przyjaciele nie potrafią towarzyszyć mu w nieszczęściu, wręcz przeciwnie, oskarżają go, potęgując jego samotność i zagubienie. Hiob wpada w stan opuszczenia i niezrozumienia. Ale właśnie poprzez tę skrajną kruchość, odrzucając wszelką obłudę i obierając drogę szczerości wobec Boga i wobec innych, sprawia, że jego uporczywe wołanie dociera do Boga, który w końcu odpowiada, otwierając przed nim nową perspektywę. Potwierdza, że jego cierpienie nie jest naganą ani karą, nie jest też stanem oddalenia od Boga ani oznaką Jego obojętności. Zatem z poranionego i uzdrowionego serca Hioba wypływa ta tętniąca życiem i wzruszająca wypowiedź, skierowana do Pana: „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem” (42, 5).

3. Choroba ma zawsze oblicze, i to nie tylko jedno: ma oblicze każdego chorego i każdej chorej, także tych osób, które czują się lekceważone, wykluczone, ofiar niesprawiedliwości społecznej, która odmawia im praw podstawowych (por. Fratelli tutti, 22). Obecna pandemia ujawniła wiele nieprawidłowości w systemach opieki zdrowotnej oraz braki w zakresie pomocy udzielanej chorym. Osoby starsze, najsłabsze i najbardziej bezbronne nie zawsze mają zapewniony dostęp do opieki i nie zawsze odbywa się to w sposób sprawiedliwy. Zależy to od decyzji politycznych, sposobu zarządzania zasobami i zaangażowania osób zajmujących odpowiedzialne stanowiska. Inwestowanie środków w leczenie i opiekę nad chorymi jest priorytetem związanym z zasadą, że zdrowie jest podstawowym dobrem wspólnym. Jednocześnie pandemia uwydatniła poświęcenie i wielkoduszność pracowników służby zdrowia, wolontariuszy, pracowników i pracownic, księży, zakonników i zakonnic, którzy dzięki profesjonalizmowi, ofiarności, poczuciu odpowiedzialności i miłości bliźniego pomagali, pielęgnowali, pocieszali i służyli wielu osobom chorym i ich rodzinom. To milcząca rzesza mężczyzn i kobiet, którzy postanowili spojrzeć na te oblicza, troszcząc się o rany pacjentów, których odczuwali jako bliskich z racji wspólnej przynależności do rodziny ludzkiej.

Bliskość jest tak naprawdę cennym balsamem, który daje wsparcie i pocieszenie tym, którzy cierpią w chorobie. Jako chrześcijanie, przeżywamy bliskość jako wyraz miłości Jezusa Chrystusa, Dobrego Samarytanina, który ze współczuciem stał się bliskim każdego człowieka zranionego przez grzech. Zjednoczeni z Nim przez działanie Ducha Świętego jesteśmy powołani, by być miłosierni jak Ojciec i miłować zwłaszcza naszych braci chorych, słabych i cierpiących (por. J 13, 34-35). Przeżywamy tę bliskość nie tyko osobiście, ale także w formie wspólnotowej. Braterska miłość w Chrystusie rodzi bowiem wspólnotę, która potrafi leczyć, która nikogo nie opuszcza, która włącza i przyjmuje przede wszystkim najsłabszych.

W związku z tym chciałbym przypomnieć o znaczeniu solidarności braterskiej, która wyraża się konkretnie w służbie i może przybierać różne formy, które wszystkie są ukierunkowane na wspieranie naszego bliźniego. „Służenie oznacza troszczenie się o osoby słabe w naszych rodzinach, w naszym społeczeństwie, w naszym narodzie” (Homilia na placu Rewolucji w Hawanie, 20 września 2015 r.: L’Osservatore Romano, wyd. polskie, n. 10 (376)/2015, s. 23). W tym zaangażowaniu każdy jest w stanie „zostawić na boku swoje dążenia, oczekiwania, swoje pragnienia bycia wszechmocnym w obliczu konkretnego spojrzenia najsłabszych. […] Służba zawsze patrzy w twarz brata, dotyka jego ciała, czuje jego bliskość, a nawet w pewnych przypadkach «znosi» ją i zabiega o rozwój brata. Dlatego służba nigdy nie jest ideologiczna, ponieważ nie służy się ideom, ale służy się osobom” (por. tamże).

4. Dla dobrej terapii decydujące znaczenie ma aspekt relacyjny, dzięki któremu można mieć podejście całościowe do chorego. Docenianie tego aspektu pomaga również lekarzom, pielęgniarkom, specjalistom i wolontariuszom, aby otoczyć opieką osoby cierpiące, aby im towarzyszyć w procesie uzdrowienia, dzięki relacji międzyosobowej, opartej na zaufaniu (por. Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia [2016], 4). Chodzi zatem o ustanowienie paktu między osobami potrzebującymi opieki a tymi, którzy się nimi opiekują; paktu opartego na wzajemnym zaufaniu i szacunku, szczerości i dyspozycyjności, aby przezwyciężyć wszelkie bariery obronne, umieścić w centrum godność chorego, chronić profesjonalizm pracowników służby zdrowia i utrzymywać dobre relacje z rodzinami pacjentów.

To właśnie ta relacja z osobą chorą znajduje niewyczerpane źródło motywacji i mocy w miłości Chrystusa, jak pokazuje tysiącletnie świadectwo mężczyzn i kobiet, którzy stali się świętymi służąc chorym. Z tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa wypływa bowiem ta miłość, która potrafi nadać pełen sens zarówno sytuacji pacjenta, jak i tego, kto się o niego troszczy. Zaświadcza o tym wielokrotnie Ewangelia, ukazując, że uzdrowienia dokonane przez Jezusa nigdy nie są gestami magicznymi, lecz zawsze są owocem spotkania, relacji międzyosobowej, w której dar Boży, ofiarowany przez Jezusa, odpowiada na wiarę osoby, która go przyjmuje, co podsumowują słowa, które Jezus często powtarza: „twoja wiara cię ocaliła”.

5. Drodzy bracia i siostry, przykazanie miłości, które Jezus pozostawił swoim uczniom, znajduje konkretną realizację także w relacji z chorymi. Społeczeństwo jest bardziej ludzkie, jeśli potrafi bardziej zatroszczyć się o swoich słabych i cierpiących członków, a zdoła czynić to skutecznie będąc ożywione miłością braterską. Dążmy do tego celu i sprawmy, aby nikt nie został pozostawiony sam sobie, aby nikt nie czuł się wykluczony lub opuszczony.

Powierzam wszystkich chorych, pracowników służby zdrowia i tych, którzy troszczą się o cierpiących, Maryi, Matce Miłosierdzia i Uzdrowieniu Chorych. Niech z Groty w Lourdes i z Jej niezliczonych sanktuariów na całym świecie wspiera naszą wiarę i naszą nadzieję, i pomaga nam troszczyć się o siebie nawzajem z bratnią miłością. Wszystkim i każdemu z was z serca udzielam mojego błogosławieństwa.

Rzym, u św. Jana na Lateranie, dnia 20 grudnia 2020 r., w IV Niedzielę Adwentu.

Franciscus

tłum. o. Stanisław Tasiemski OP / Watykan

Czytaj także:

Informacja z Tygodnika Idziemy

ŚWIĘTO MATKI BOEJ GROMNICZNEJ – 2 LUTEGO

49c21b1aaf77334909249ed79d1dda9a_XL

2 lutego obchodzimy święto Ofiarowania Pańskiego. W Polsce święto ma charakter maryjny – stąd nazywane jest świętem Matki Bożej Gromnicznej. Nazwa pochodzi od gromów, przed którymi strzeże stawiana podczas burzy w oknach zapalona świeca poświęcona w dzień Matki Bożej Gromniczej. Podajemy ją również do ręki konającym osobom, modląc się dla nich o dobrą śmierć i zbawienie.

MSZE ŚW. 2 lutego o godz. 7.00; 10.00; 17.00, 18.00